♥ Opowiadanie z Zaynem ♥ - Klub GO GO cz. 4

Wybiegłem z mieszkania Hazzy i wsiadłem do auta.Ruszyłem z pod domu w strone ulicy na , której mieszkała [T.I].Droga zajeła mi 5 minut.Jechałem jak najszybciej się dało.Gdy wysiadałem z auta zaczełem się zastanawiać czego od niej oczekuje.Potraktowałem ją jak ostatnią szmate.Nigdy mi nie wybaczy.Wszedłem po schodkach na górę i zapukałem do drzwi.Po jakimś czasie otworzyła mi je [T.I].Gdy mnie zobaczyła , chciała zamknąć drzwi ale nie pozwoliłem jej na to.Szarpnołem klamkę i wszedłem do domu.

Ty - Co Ty robisz ?! Wyjdź z tąd !

Zayn - Nie wyjdę do póki nie porozmawiamy. - Spojżała na mnie i zamkneła drzwi frontowe.Weszła do salonu i usiadła na kanapie bez słowa.Za raz po tym usiadłem obok niej.

Zayn - Słuchaj.Bardzo Cie przepraszam.

Ty - Nie masz za co.

Zayn - Mam.Ja się grubo pomyliłem bo ...

Ty - Nie musisz mi się usprawiedliwiać.To i tak nic dla mnie nie znaczy.

Zayn - Rozumie że jesteś na mnie wściekła , ale , ale daj mi się wytłumaczyć. - Spojżałem na nią i od razu po tym błądziłem oczami po pomieszczeniu.Moją uwage przykuły czasopisma na stoliku.Zobaczyłem że na okładce jest moje zdjęcie.Myślałem że [T.I] jest moją fanką.W głębi duszy uśmiechnełem się szeroko.

Zayn - Jesteś moją fanką ? - zapytałem z uśmiechem.

Ty - Pfff ... Chyba śmieszny jesteś.Gdyby nie te gazety to nawet nie wiedziałabym kim jesteś.

Zayn - Jak to ?

Ty - No tak to.Ciekawe kiedy raczyłeś mi powiedzieć że jesteś sławny ?

Zayn - To Ty nie wiedziałaś ?

Ty - A ciekawe skąd miałabym wiedzieć ?

Zayn - No okey.Przepraszam.Myślałem że o tym wiesz ...

Ty - To było normalne.Jako wielka Gwiazda chciałeś się mną pobawić i rzucić , nie ?

Zayn - O czym Ty mówisz ?

Ty - O tym że chyba bez powodu mnie tak potraktowałeś pod tym sklepem ...

Zayn - Nie ! Znaczy ... nie ... słuchaj, dostałem sms od mojego kolegi z filmikiem na , którym byłaś Ty i uprawiałaś seks z jakimś pajacem.Byłem zły bo powiedziałaś mi się się nie puszczasz a na tym filmiku było widać inaczej.Potem okazało się że to nie Ty i ...

Ty - Czyli mi nie ufasz , tak ?

Zayn - Nie ... tylko ... jeszcze jak byliśmy z kumplami w tym klubie , jedne z nich powiedział żebym takim dziewczynom nie wierzył ... bo ... bo nie wiadomo kiedy mówi prawdę a kiedy kłamie.

Ty - Co ??!! Z jakimi dziewczynami ?! Jestem normalnym człowiekiem.Wykonuje taniec na rurze i za to mi płacą , tak ?! Nic innego nie robię.

Zayn - No teraz to już wiem ...

Ty - Teraz to już jest trochę zapóźno.Wyjdź z mojego mieszkania.

Zayn - Ale [T.I] ...

Ty - Wyjdź !!! - Uniosła się i wstała z sofy.Nie chciałem jej bardziej denerwować dlatego wyszedłem.Byłem załamany.



* Twoimi oczami *

Jak on tak może. - Pomyślałaś.Weszłaś do kuchni i wyciągnełaś z wysokiej szafki leki uspokajające.Zażyłaś 3 pastylki i poszłaś spać.


* Oczami Zayna *

No to nieźle.Gorzej być już nie może.Pojechałem do swojego mieszkania i położyłem się na kanapie oglądając TV.Nawet nie wiem kiedy zasnołem.Obudziło mnie donośne walenie w drzwi.Zszedłem z kanapy i podszedłem do drzwi.Z niechęcią nacisnełem na klamkę.Za drzwiami stał Louis , Harry , Niall i Liam.Wpuściłem ich do środka po czym znowu położyłem się na kanapie.

Harry - I jak tam ?

Zayn - Okropnie ...

Louis - Nie wybaczyła Ci ?

Niall - Czy my o czymś nie wiemy ?

Liam - No właśnie ?

Harry - Długa historia ...

Zayn - To jest jakaś makabra ...

Louis - Niestety ale muszę Cie zdołować.Dzisiaj musimy jechać do studia ...

Zayn - Po co ?

Louis - Nagrać piosenkę.Zapomniałeś ?

Zayn - Na Amen.

Harry - Zbieraj się bo mamy tylko 20 minut. - Zszedłem z łóżka i udałem się do łazienki.Wziołem prysznic i lekko ułożyłem rozczochrane włosy.Dużo nie zdziałałem bo dalej były nie sforne.Wyszłem po schodach do swojego pokoju i ubrałem na siebie spodnie i bluzę.Zszedłem ponownie po czym wszyscy udaliśmy się do wozu Liama.Na miejscu byliśmy o 12:40.Gdy śpiewaliśmy piosenkę More Than This , ciągle myślałem o [T.I] , przez co ciągle się myliłem.Gdy spojżałem przez szybę zobaczyłem ... ją ... Pomyślałem że to sen , albo mam już zwidy , ale to była [T.I].Piękna [T.I].Spoglądając na nią śpiewałem dalej.

" I've never had the words to say ,
But now I’m asking you to stay ,
For a little while inside my arms ,
And as you close your eyes tonight ,
I pray that you will see the light ,
Thats shining from the stars above ".

- Teraz było świetnie , No nareszcie Zayn. - Rzekł nasz menager.Nie zważając na nic , wyszedłem z salki i podszedłem do [T.I].Jak zawsze wyglądała przepięknie.Związane włosy w kucyk , leginsy i długa beżowa bluza.Jej twarz rozsyłała promienie po całym pomieszczeniu.

Ty - Hej ...

Zayn - Cześć.

Ty - Możemy pogadać ?

Zayn - Jasne. - Odwróciłem się w stronę chłopaków , którzy na widok [T.I] ślinili się.Spojżałem na nich i wyszedłem.Otworzyłem drzwi do przymierzalni i usiadłem na niskiej i długiej ławce.

Ty - Zayn ... Chciałam Cie przeprosić ... Nie potrzebnie się tak wczoraj uniosłam ...

Zayn - Nie dziwie Ci się ... - Przerwałem jej. - Gniewasz się dalej ?

Ty - Nie. - Wstała z ławki i podeszła do szafek.Otworzyła jedną kluczykiem i włożyła do niej swoją bluzę.

Zayn - Z kąd masz kluczyk do szafki ?

Ty - Szef mi dał ...

Zayn - Jak to ?

Ty - No ... pracuje tutaj.

Zayn - Co ???!!!

Ty - Jako tancerka One Direction.Znasz ich może ? Nigdzie nie mogę ich znaleźć. - Tłumaczyła uwodzącym głosem opierając się o szafki.Podszedłem do niej z uśmiechem i oparłem jedną dłoń nad jej ramieniem.Na szafce.Zbliżyłem się do niej i cmoknełem delikatnie w usta.Początkowo chciałem sprawdzić czy nie będzie się bronić , ale jak potem wyszło ... jest całkiem uległa.Całowaliśmy się namiętnie dopóki do szatni nie wszedł Harry , Niall , Liam i Louis.

Harry - O popatrz , popatrz ...

Louis - Dawaj , dawaj ! - Oderwałem się od [T.I] i spojżałem na moich głupkowatych przyjaciół.

Zayn - Panowie , to jest nasza nowa tancerka.

Louis - Miło mi Panią poznać ... Lou jestem. - Powiedział całując moją dziewczyne w ręke.

Harry - Witam.My się już znamy.

Niall - Cześć , ja jestem Niall. - Powiedział wyciągając rękę ku niej.

Ty - [T.I] ... Miło mi.

Liam - Ja jestem Liam.

Ty - [T.I]. - Przedstawiała się , ciągle uśmiechając.

Harry - A to jest nasz Bad Boy ... - wskazał ręką na mnie po czym wszyscy się roześmieli , powoli wychodząc z pomieszczenia.Gdy już chłopaki wyszli , [T.I] zapytała.

Ty - Z Ciebie to naprawdę jest taki niegrzeczny chłopak ?

Zayn - A chcesz się przekonać ? - Uśmiechnełem się , ciągnąc ją do łazienki.Weszliśmy do jednej z kabin prysznicowych całując się ciągle.


* Twoimi oczami *

Zayn był wspaniały.Ciągle o nim myślałaś.Nie mogłaś pogodzić się z faktem że go nigdy nie zobaczysz dlatego przyszłaś do studia z nim pogadać.Gdy już weszliście do pod prysznic zrobiło się strasznie gorąco.Całując się namiętnie ze swoim chłopakiem Malikiem , przekręciłaś kurek i zaczeła lecieć woda.Prosto na was.Zayn rozbierał Ciebie a Ty rozbierałaś jego.Zaczą bawić się twoimi mokrymi włosami aż zszedł niżej.Nie pozwoliłaś mu na to bo gwałtownie klęknełaś i wziełaś jego przyjaciela do ręki , jeżdżąc w górę i w dół.Po chwili wziełaś go do ust i mocno ssałaś.Zayn cicho pojękiwał co Cie bardziej nakręcało.Zayn otworzył kabinę i pociągną Cie do szatni gdzie kontynuowaliście.Zamkną drzwi od szatni i posadził Cie na stoliku ciągle całując po szyji.Zostawiał tym sposobem pełno malinek.Skżyżowałaś swoje nogi na jego pasie i oddałaś się chwili.Nawet nie wiedziałaś kiedy a Zayn wszedł w Ciebie z całej siły.Jego ruchy stawały się coraz szybsze i szybsze aż w końcu doszliście w tym samym czasie.Opadłaś na stół a Zayn oparł się o ścianę.Wstałaś ze stołu i podeszłaś do swojego plecaka wyciągając ubranie.Weszłaś z powrotem pod prysznic i spłukałaś z siebie wszystko.Wyszłaś z kabiny i podążyłaś do swojej szafki.Wyciągnełaś buty , opaskę i gumkę.Szukałaś jeszcze swojego stanika kiedy Zayn wpatrując się w Ciebie ubierał mokre spodnie.

Ty - Zayn ... Ubierasz mokre spodnie ... Przecież w twojej szafce muszą być jakieś ubrania.

Zayn - A ... a ... no tak , tak , są , są ... - Podszedł do szafki i wyciągną spodenki do kolan i czarny t-shirt.Gdy już w pełni się ubraliście wyszliście na korytarz.

Zayn - Wpadniesz do mnie ?

Ty - Z miłą chęcią. - I tak zleciało 6 miesięcy.Jesteście szczęśliwą parą.Często pracujecie razem.Zamieszkałaś z Malikiem w jego apartamencie i jesteście na jak najlepszej drodze.Za dwa miesiące macie wziąźć ślub a potem ... a potem ... myślicie o dziecku.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz