♥ Opowiadanie z Zaynem ♥ - Klub GO GO cz. 2

Szliśmy w stronę baru.Zobaczyłem że Louisa , Nialla i Liama już nie było.Myślałem że poszli tańczyć albo

Zayn - Powiedz , skąd znasz tą dziewczynę ?

Harry - Którą ? [T.I] ?

Zayn - No tak.

Harry - Tańczy tutaj w każdą sobotę.Nie mów mi tylko że Ci się spodobała ... - zaśmiał się głośno.

Zayn - A to grzech ?

Harry - Nie , ale radze Ci żebyś się do niej nie pchał ...

Zayn - A to czemu ?

Harry - To dama do towarzystwa ... Nigdy nie wiesz czy taka mówi prawde czy też nie ...

Zayn - Ale że co ? Puszcza się ? Jest prostytutką ?

Harry - Nie powiedziałem tego.Nie które dziewczyny z tąd ... za rozsądną cene się puszczają ...

Zayn - Ale skąd wiesz czy ona też ?

Harry - Nie wiem.

Zayn - No właśnie ... - Wstałem z krzesła i rzekłem.

Zayn - Idę się odlać , za raz będę. - Porozglądałem się za wyjściem do toalety i wzrokiem znalazłem jakieś uchylone drzwi.Pomyślałem że to toaleta bo pisze nad nimi " WYJŚCIE ".W każdych klubach na przedmieściach są toalety przy wyjściu to dlaczego tutaj by miało być inaczej.Podążyłem w strone zielonych drzwi.Uchyliłem je bardziej i przeszłem przez nie , niepostrzeżony.Szedłem korytarzem czytając napisy na drzwiach aż w końcu znalazłem " WC ".Chciałem przez nie przejść , ale usłyszałem jakieś głosy zza innych drzwi.Nie wiem co mnie podkusiło żeby zobaczyć kto jest za nimi.Podeszłem bliżej i przeczytałem napis na metalowej tabliczce." PRZEBIERALNIA ". Drzwi były lekko uchylone dlatego spojżałem przez nie.Nigdy bym nie uwierzył w to że mam takie szczęście.Zobaczyłem tam [T.I] ... tą tancerkę.Rozmawiała przez telefon , chyba z jakąś kobietą.Spoglądałem na jej piękne ciało.Nie mogłem oderwać od niej wzroku.Gdy już skończyła rozmowę telefoniczną postanowiłem zagadać do niej.Zapukałem do drzwi.

Ty - Proszę.

Zayn - Hej , można ?

Ty - Tak.Jeśli szukasz Amandy , albo innych Pań ... to są na górze.

Zayn - Nie ... Szukam Ciebie ...

Ty - No niestety musze Cie zmartwić bo ja do łóżka Ci nie wskoczę.Nawet jak zapłacisz.Jeśli Ci o to chodziło to możesz już wyjść.

Zayn - Nie , nie ... - Podszedłem bliżej niej. - Nie szukam żadnych Panienek do łóżka.Chciałem po prostu z Tobą pogadać.

Ty - Tak ? A o czym ? - Odpowiedziała wsadzając jedną noge do leginsów.

Zayn - Chciałem Cie poznać.

Ty - Co ? A z jakiej to okazji ? - Zaśmiała mi się prosto w twarz.

Zayn - Może pogadamy gdzieś indziej ? To nie zbyt fajne miejsce na rozmowę.Masz ochotę na drinka albo kawe ? Znam dobry lokal , tutaj nie daleko.

Ty - No okey.Czemu nie. - Wzieła z krzesła swój plecak i związała włosy w niesforny kucyk.Miała piękne włosy.Otworzyłem jej drzwi i pozwoliłem żeby przeszła pierwsza.Szliśmy długim korytarzem aż doszliśmy do wielkich drzwi z napisem " EXIT ".Pod klubem stał mój wóz.Wypiłem jednego drinka i byłem pewny że nic się nie stanie.Wsiadłem do auta i za raz obok mnie zajeła miejsce [T.I]. Nacisnełem na pedał gazu i ruszyliśmy w strone dobrego baru.Zaparkowałem auto na parkingu i wyszedłem zamykając drzwi kluczykiem.Weszliśmy do lokalu i zajeliśmy miejsce przy odgrodzonym stoliku.Podszedł do nas mój dobry znajomy i zapytał czego chcemy się napić.Zamówiłem sobie piwo a [T.I] mieszanego drinka. Zaczełem nie pewnie.

Zayn - No więc ... Pewnie chcesz wiedzieć co od Ciebie chce nie ? - zaśmiałem się.

Ty - No ... dobrze by było gdybym wiedziała.

Zayn - No to ... Nic od Ciebie nie chce.Chciałem Cie poznać bo w tym klubie od razu mi się spodobałaś a potem zniknełaś i nie miałem jak do Ciebie zagadać.

Ty - Powiem nieskromnie że nie Tobie jednemu.To zniknięcie gdy światło zgasło to pomysł szefa.Fajny patent.

Zayn - Zresztą sam nie wiem co mi w ogóle strzeliło do głowy żeby do Ciebie zagadać bo nigdy wcześniej tego nie robiłem.Namieszałaś mi w głowie ... - zaśmialiśmy się. - Chciałem wyjść do WC ale usłyszałem jakiś głos w przebieralni i jakoś tak wyszło że spojżałem przez uchylone drzwi no i ku mojego zdziwieniu to byłaś Ty.Sam nie wierze w to jakie mam szczęście ... Mam nadzieje że nie jesteś zła za to że Cie aż tu wyciągnełem.

Ty - No mi to nie przeszkadza ... - Powiedziała uwodzącym głosem.

Zayn - Mówiłem Ci że świetnie tańczysz ?

Ty - Nie ... - zaśmiała się. - A mówiłam Ci że polubiłam twój krawat ? - uśmiechneła się owijając mój krawat w okół swojego palca.Miała paznokcie pomalowane na jasny róż , tak jak lubie u dziewczyn.Była idealna.Jej usta , oczy , ciało , były kwintesencją kobiecości ...

Zayn - Poczekaj , chyba się nawet nie przedstawiłem ... Zayn Malik. - Wstałem i wyciągnełem dłoń w jej strone.

Ty - [T.I] [T.N]  - wstała i uścisneła moją dłoń.

Zayn - Dałabyś się zaprosić jutro na kolację ?

Ty - Czemu by nie ... Chętnie z Tobą pójde.

Zayn - Słuchaj , wybacz że się zapytam , bo na pewno nie powinienem , i wcale się nie zdziwie jak dostane w twarz , ale ... Czy Ty ... w tym klubie ... no ... eee ...

Ty - Czy się puszczam ? Nie ... - zaśmiała się.

Zayn - Acha ... To dobrze.Przepraszam że pytam.

Ty - Nie szkodzi.Jest już troche późno ... - spoglądneła na zegarek w telefonie. - Powinnam już iść.

Zayn - Odwioze Cię.A i jeszcze jedno. - Powiedziałem wstając. - Numer telefonu.

Ty - A no tak ... - Podyktowała mi ciąg liczb i wstała z krzesła.Zapłaciłem za napoje i wyszliśmy z baru.Wsiedliśmy ponownie do auta i ruszyliśmy z parkingu.W drodze [T.I] ciągle mnie nawigowała bo nie wiedziałem na jakiej ulicy mieszka.Dojechaliśmy pod jej dom w 15 minut.W drodze do jej domu miło nam się rozmawiało.Coraz bardziej mi się podobała.Gdy już wychodziła z auta dała mi całusa w policzek.To było bardzo miłe.Patrzyłem jeszcze na nią gdy wchodziła do swojego mieszkania.Po tym zajechałem swoim samochodem pod swój domu.Weszłem zupełnie zmęczony po schodach i od razu położyłem się na łóżku.Po 5 minutach rozległ się głośny dzwięk sms.Przeciągnełem rękę nad stolikiem nocnym i błądziłem ręką w poszukiwaniu mojego telefonu.Gdy już go wziełem do ręki i odblokowałem wyświetlacz , zobaczyłem że dostałem esemesa od Harrego.


SMS

Od : Hazza

Stary , Ten twój kopciuszek to niezła Pani puszczalska ... Masz dowód.


Przy esemesie był dołączony filmik.Odtworzyłem go.Czas staną w miejscu.Zobaczyłem swoją [T.I] z jakimś facetem w jednoznacznej sytuacji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz