♥ Imagin z Zaynem ♥ - Miłość wszystko wybaczy.

Obudziłaś się w ogromnym autokarze.Masz 18 lat i jesteś zwykłą nastolatką z ogromnym talentem do śpiewania.Nie wspominając o tym że jesteś dziewczyną Zayn Malika co nie uczynia Cie jednak taką zwykłą dziewczyną.Wstałaś z ciasnego łóżka i podążyłaś korytarzem do malutkiej łazienki.Wziełaś szybki prysznic i umyłaś twarz.Związałaś włosy i zabrałaś się za mycie zębów.Schylając się do zlewu w celu wypłukania ust nie zauważyłaś że do łazienki wszedł całkiem nagi Harry.Wyprostowałaś się w pełni i spojżałaś w lustro , któro ukazało Cie całkiem nagie ciało Stylesa.Odwróciłaś się i zobaczyłaś jak "sika" do sedesu.Zaczełaś piszczeć na cały autokar.Do toalety wpadł Zayn.Popatrzył na Ciebie i na Harrego.Zaczą się śmiać najgośniej jak potrafił.Obją Cie zakrywając swoimi ramionami widok nagiego Hazzy.Harry jakby nigdy nic odwrócił się i wyszedł ponownie kładąc się do łóżka.

TY - I z czego Ty się śmiejesz ?! - rzekłaś do rozbawionego mulata.

Zayn - Z Ciebie kochanie.

TY - Ych ... Ten widok nie był przyjemny.

Zayn - Nie wątpię. - Zaśmiał się ponownie.Nagle autokar gwałtownie zahamował.Z Zaynem wpadliście na podłogę.Po chwili otrząsneliście się i pędem przybiegliście do kierowcy sprawdzić co się stało.

Zayn - Co się stało Rob ??? - zapytał kierowcy.

Rob - Nie mam pojęcia ... chyba akumulator siadł ...

Zayn - Co ?! Jak to ? Nie dojedziemy na koncert ?

Rob - Nie wiem.Zobacze co da się zrobić. - Zayn , wściekły opuścił pomieszczenie , w którym znajdowała się kierownica i fotel.Przyszedł do chłopaków siadając na swoim posłaniu.

Liam - Co się dzieje ?

Zayn - Akumulator siadł ...

Niall - Co takiego ??!!

Louis - To nie możliwe ...

TY - A jednak ... - przewróciłaś oczami i usiadłaś na kolana Zayna wtulając się w niego.

Niall - Co teraz ?

Louis - Po prostu wspaniale ... Utkneliśmy na jakiejś drodze gdzie w okół jest pole i wszędzie zboże ... Tu nawet sklepu nie ma !

TY - Bez paniki Lou ... Ubierajcie się.Pójdziemy poszukać drogi , domu albo czego kolwiek ... - wstałaś i podeszłaś do walizki wyciągając z niej ubranie : http://www.ubiore.pl/style/137020/ następnie poszłaś do łazienki sie w nie przebrać.Związałaś włosy w wysoki kucyk i zarządziłaś :

TY - Dobra panowie.Wychodzimy. - chłopcy posłusznie wykonali twje polecenie i wyszli z autokaru.

TY - Harry i Louis idą w tą strone. - wskazałaś na betonową ścieżkę. - a Niall i Liam idą w tą. - Pokazałaś palcem na droge , która jakby nie miała końca. - A my Zayn idziemy polem. - Zaśmiałaś się.

Zayn - Czemu akurat polem ?

TY - A czemu by nie ? - uśmiechnełaś się słodko.Wszyscy poszli w skazane miejsca.Droga , którą szłaś z Zaynem była długa i prowadziła przez wysokie zboże.Po chwili milczenie rzekłaś :

TY - Widzisz Zayn jak tu przyjemnie ? Wspaniała cisza , zero krzyków , czyste powietrze ...

Zayn - No , przyznam że przyjemnie. - podniósł delikatnie i prawie nie zauważalnie kąciki ust.

TY - Może to śmieszne , ale teraz mam takie poczucie bezpieczeństwa bo wiem że jesteś przy mnie i nigdzie mi nie uciekniesz ... żadnych tras , koncertów , fanów ... Marze o takim życiu ...

Zayn - [T.I] ... Przecierz zawsze przy Tobie jestem ...

TY - Nie Zayn ... Jak jesteś w trasie , nie ma Cie miesiącami ... ciągłe kocerty , spodkania z fanami , imprezy z chłopakami ... Spotykamy się bardzo rzadko ...

Zayn - Wiem [T.I] ... ale to w krótce się zmieni ...

TY - Na prawdę w to wierzysz ? Bo ja nie ... Ciągle wracasz nocami do domu ... Cały czas martwie się o Ciebie.

Zayn - Kocham Cie ... - chłopak staną i złapał Cie za dłonie po czym przyciągną blisko do siebie.Musną twoje usta po czym powtórzył szeptem. - Kocham Cie ... - Zayn pocałował Cie namiętnie i ruszyliście w dalszą droge.Natrafiliście na wielkiego tira i męszczyzne idącego w jego kierunku.Był łysy a na ciele miał milion tatuaży.Postanowiłaś wziąść sprawy w swoje ręce.Podeszłaś do niego i powiedziałaś uroczym a zarazem seksownym głosem :

TY - Przepraszam pana. - Męszczyzna zmierzył Cie wzrokiem , który zatrzymał na twoich piersiach.

Męszczyzna - Tak ?

TY - Mam wielki problem proszę Pana , auto moich znajomych zepsuło się w drodze i szukam pomocy a pan wydaje mi się na takiego silnego faceta ... - Pogładziłaś ręką ramie wytatuowanego 30 latka.

Męszczyzna - Dla takiej laski zrobie wszystko ...

TY - Och , dziękuje ...

Męszczyzna - Co się zepsuło ?

TY - Wydaje mi się że akumulator ... - zrobiłaś smutną minkę.

Męszczyzna - Zaraz to naprawimy , wsiadaj maleńka i ten twój koleżka też.

TY - Dziękuje mój ty bohaterze ... - Razem z Zaynem wsiedliście do tira.Męszczyzna "zapalił" auto po czym wskazałaś mu drogę.Jechaliście 15 minut.Na miejscu był już Louis , Harry , Niall i Liam.Wysiedliście z auta i wskazałaś dłonią na zepsute auto.Facet z czachą na ręce zajżał pod maskę autokaru i coś majstrował.Kazał kierowcy ruszyć.Udało się.Wielki Pojazd pojechał kawałek do przodu.

TY - Och , dziękuje przystojniaku ! - rzekłaś do męszczyzny.Wsiedliście wszyscy do auokaru i ruszyliście w przeciwną strone.W strone domu ... Nie było już sensu jechać na koncert bo i tak było 2 godziny po ...
W Londynie byliście o 23:30.Po wejściu do mieszkania od razu położyłaś się na łóżku i nawet nie wiesz kiedy zasnełaś.Rano obudził Cie Zayn , który przygotował śniadanie.Na powitanie pocałował Cie w usta i zaciągną do kuchni.Przy stole siedzieli już wszyscy chłopcy z One Direction.Usiadłaś na krześle i zabrałaś się za jedzenie omletu.Rozmawialiście o różnych rzeczach i śmialiście się z wczorajszej sytuacji w polu.Po skończonym posiłku poszłaś wziąść kąpiel.Umyłaś włosy , twarz i całe ciało.Owinięta w ręczniku podążyłaś w szybki tępie do pokoju.Wyciągnełaś z szafy to : http://www.ubiore.pl/style/139174/. Wysuszyłaś włosy i wyprostowałaś je przy użyciu prostownicy.Zrobiłaś leciutki makijaż taki jak Zayn najbardziej lubi i założyłaś biżuterię.Zeszłaś ponownie na dół i usiadłaś przy telewizorze.Chłopcy zaczeli się zbierać.Latać po całym mieszkaniu niczym kot z pęcherzem.

TY - Co wam się dzieje ? - zapytałaś zaciekawiona.

Harry - Musimy lecieć.

TY - Ale że gdzie ???

Niall - Do studia , mamy tylko 20 minut.

TY - Acha ... okey

Zayn - Kotku , gdzie moja biała koszula z guzikami ?

TY - W łazience , leży na pralce.

Zayn - Dzięki misiu ...

TY - Oj , Zayn , Zayn ... - chłopcy ubrali się i wyszli z domu.Zostałaś zupełnie sama.Wstałaś z kanapy i podeszłaś do blatu.Zabrałaś laptop Zayna.Chciałaś trochę Pottwitować.Włączyłaś duże białe urządzenie i zobaczyłaś nie zamknięte okno.Chciałaś je zamknąć więc weszłaś na nią.Zobaczyłaś stronę plotkarską a na pierwszej stronie zdjęcie Zayna z Perrie.Nic by w tym złego nie było gdyby nie to że się z nią całował.Był też podpis : "Zayn wrócił do Perrie ? Czy to możliwe ? 17.07 dziennikarze przyłapali Zayna Malika ( 19 lat ) całującego się z Perrie.Czyżby szczęsliwy związek Zayna i [T.I] się skończył ?
Łzy zaczeły Ci płynąć strumieniem niczym rwąca rzeka.Przecierz 17 lipca wrócił o 3 nad ranem , wszystko się zgadza.Zamknełaś laptopa i położyłaś go na miejsce.Weszłaś załamana po schodach i wyciągnełaś z szafy walizkę ciągle przy tym płacząc.Zaczełaś pakować swoje ubrania.Byłaś zrozpaczona.Chciałaś jak najszybciej z tego domu wyjść i nigdy do niego nie wracać.Odblokowałaś telefon i wykręciłaś numer swojego przyjaciela Aleksandra.

Aleksander - Halo ?

TY - Hej Aleksander ...

Aleksander - Co ta ........ Czy Ty płaczesz ?

TY - Moge u Ciebie nocować przez pare dni ?

Aleksander - No oczywiście , [T.I].Przyjechać po Ciebie ?

TY - Mógłbyś ?

Aleksander - No jasne.Za 10 minu będe.

TY - Dziękuje Ci. - rozłączyłaś się po czym zaczełaś znowu płakać , bałaś się tego aby Zayn nie przyszedł bo na pewno nie da Ci z tego domu wyjść.Po 10 minutach zadzwonił telefon.To wój przyjaciel.

TY - Tak ?

Aleksander - Jestem po domem.Wychodź.

TY - Oki. - rozłączyłaś się i wsadziłaś telefon do kieszeni.Wziełaś do ręki rączkę od walizki i sprowadziłaś ją po schodach.Tym razem miałaś olbrzymiego pecha bo w tym samym czasie jak wychodziłaś z domu , wszedł Zayn i reszta chłopaków.Dosłownie wepchałaś się po między nimi i wyszłaś zamykając bramkę.Wszyscy byli w szoku i nie wiedzieli co się stało.Zayn podbiegł do Ciebie , ale ty już jedną nogą byłaś w aucie.Próbował Cie zatrzymać , ale Aleksander gwałtownie ruszył.Odetchnełaś z ulgą.




* Oczami Zayna *

Co to było ? Podszedłem do drzwi i spojżałem na chłopaków.

Liam - Zayn ... Nie powiedziałeś jej prawda ?

Zayn - Ja ...

Liam - Tak też myślałem ...

Niall - Pewnie dowiedziała się sama.Żałuje że Cie kryliśmy.Prawda od razu powinna wyjść na jaw ...

Zayn - Ale ... ja ...

Harry - Eeee ... Czy ja o czymś nie wiem ?

Louis - I ja ?

Liam - Wyobraźcie sobie ... - zaczą wchodząc do domu. - że Zayn całował się z Perrie i to przed wczoraj ...

Louis - Co ??!!

Harry - O stary ... byłeś trzeźwy ?

Zayn - Tak ...

Harry - Stary , nawet ja wiem że tak się z kobietami nie postępuje ... - powiedział loczek siadając na kanapie.

Zayn - Ale skąd ona się dowiedziała ? - Wziełem laptopa do rąk i usiadłem obok chłopaków.Otworzyłem klapke i spojżałem na wyświetlacz na , którym widniała jakaś plotkarska strona ze mną na nagłówku.

Liam - Teraz wiesz skąd wie ... - powiedział zerkając na ekran.

Zayn - Co ja najlepszego zrobiłem ... Kocham ją ...

Louis - Zayn ... nie oszukuj się ... czujesz coś do Perrie ... gdybyś kochał [T.I] to nie zrobiłbyś tego ...

Zayn - Ale to była chwila słabości ...

Liam - Teraz za tą chwile musisz zapłacić ...



* Twoimi oczami *

Weszłaś do mieszkania Aleksandra.Dom był idealnie czyściutki i przytulny.Nieźle jak na chłopaka.Postawiłaś walizkę na przedpokoju i weszłaś troszkę dalej , rozglądając się.

TY - Piękne mieszkanie Aleksandrze ...

Aleksander - Dziękuje [T.I] , nie dawno miałem remont.

TY - Na prawdę pięknie. - chłopak złapał za twoją torbę i rzekł :

Aleksander - Choć pokaże Ci gdzie będziesz spała.

TY - Dziękuje Oli ... - weszłaś do wielkiej sypialni w smutnym odcieniu szarości.Idealny kolor do obecnej sytuacji.

TY - Ale to nie jest przypadkiem twój pokój ?

Aleksander - Celnie trafiłaś. - Chłopak posłał Ci uroczy uśmiech.

TY - To gdzie Ty będziesz spał ?

Aleksander - Na kanapie.Nic mi się nie stanie.

TY - Dziękuje Ci.Tyle dla mnie robisz.

Aleksander - Dla przyjaciół wszystko. - Podszedł do Ciebie i mocno Cie przytulił.

Aleksander - Teraz chodź , zjemy coś i pooglądamy fajny film w TV.

TY - Okey ... - rzekłaś smutnym głosem.Ciągle myślałaś o Zaynie.Weszłaś wolnym i nie pewnym krokiem do salonu i usiadłaś na kanapie.Oglądałaś z Olim do 02 w nocy aż w końcu poszliście spać.Rano obudziłaś się koło 10.Do pokoju nagle wszedł Aleksander z wielką tacą na , której znajdował się talerz z naleśnikami.Obok talerzyka stał kubek z kawą.

TY - Oli ...

Aleksander - Mam nadzieje że będzie smakowało.Błono apettito.

TY - Dziękuje.Jak Ty o mnie dbasz ... - uśmiechnełaś się szeroko po czym Ol się zaśmiał.Wziełaś telefon do ręki i zobaczyłaś że masz 39 nie odebranych połączeń i 22 esemesy od Zayna , nawet ich nie przeczytałaś tylko usunełaś.Po śniadaniu otworzyłaś suwak od swojej ogromnej walizki i znalazłaś świetne ubranie na dzisiejszy dzień : http://www.ubiore.pl/style/139186/ . Zaczesałaś włosy i zrobiłaś bardzo mocny makijaż.Zeszłaś na dół i usiadłaś przy stole w kuchni zerkając na Aleksandra zmywającego naczynia.

Aleksander - O , jesteś już ubrania , to świetnie.Wychodzimy za raz.

TY - Ale gdzie ?

Aleksander - Na miasto.

TY - No okey.A tak wogle Oli , zapomniałam Ci powiedzieć powód dla którego siedze Ci na głowie ...

Aleksander - Nic nie mów ... Wszystko wiem. - Zdziwiłaś się.Ale z drugiej strony wiedziałaś że już połowa świata to widziała ... - Okey , to wychodzimy. - Powiedział z entuzjazmem blondyn.Wziełaś zwoją torebke do , której wpakowałaś portfel i wyszliście na ulicę.Szliście do centrum bo podobno były nowe promocje.Oli lubią mode , tak samo bardzo jak Ty.Pod tym względem był najlepszym przyjacielem na świecie.Po drodze , kupiliście sobie mrożona kawę z bitą śmietaną i szliście przez ogromny plac , na którym widniał Big Ben.Rozmawialiście o wszystkim i śmialiście się w niebogłosy.Aleks świetnie potrafił pocieszać.Gdy szliście tak w blasku słoneczka zauważyłaś pewnego wysokiego bruneta w czarnym podkoszulku i butach z adidasa.TO BYŁ ZAYN.Bałaś się spotkania z nim.Nie chciałaś go wogle znać.Na twoje nieszczęście mulat Ci zauważył i biegł sprintem w waszą stron.

TY - Aleks , Zayn tu biegnie ... - szepnełaś.

Aleksander - Tylko spokojnie ...

Zayn - [T.I] , Co się stało ?! Dlaczego się wyprowadziłaś ?! i kto to jest ?! - wskazał ręką na Oliego.

TY - Posłuchaj.Nie powinno Cie to interesować kto to jest to po pierwsze a po drugie jeśli chcesz wiedzieć czemu się wyprowadziłam to może zapytasz o to Perrie.

Zayn - Słuchaj.Pogadajmy.Tylko niech ten fagasik na chwile odejdzie.

TY - Nie nazywaj go tak ! Aleks , możesz na chwilkę.

Aleksander - Jasne [T.I]. - Chłopak odszedł na bok. - pokrzywiając się mulatowi.

TY - Słucham.

Zayn - [T.I] , Jeśli chodzi o ten pocałunek z Perrie to był taki pożegnalny.Nic nie znaczył ...

TY - Poważnie ?

Zayn - Tak ! - Po tych słowach , złapałaś dłońmi jego koszulke i przyciągnełaś do siebie po czym wpiłaś się w jego malinowe usta.Gdy oderwaliście się od siebie mulat zapytał z szerokim uśmiechem :

Zayn - Nie gniewasz się już ? - zapytał z wielka nadzieją w głosie.

TY - Nie ... To był nasz pożegnalny pocałunek. - powiedziałaś z zadziornym uśmiechem.Podeszłaś do swojego przyjaciele i ruszyliście przed siebie.Zayn stał tam jeszcze bez ruchu i wpatrywał się jak odchodzisz.
Wieczorem wróciłaś do domu Aleksa.Zjadłaś przepyszną kolację przyrządzoną przez Oliego i poszłaś spać.Rano obudziłaś się o 8.Dośc wcześnie jak na Ciebie.Usłyszałaś Aleksa tłuczącego się w jakimś pomieszczeniu..Wstałaś z ciepłego łóżka i cichutko weszłaś do kuchni gdzie znowu znajdowało się śniadanie dla Ciebie.

TY - Oli jak tak codziennie będziesz mi robił śniadania to się nie ruszę z tego domu. - zaśmiałaś się.

Aleksander - Oj , tam , nie przeszkadza mi to w cale. - chłopak uśmiechną się i założył eleganckie buty.

TY - Wychodzisz gdzieś ?

Aleksander - No tak ... do pracy.

TY - Acha ... i zostawiasz mnie tu samą ? - zapytałaś się z szerokim uśmiechem.

Aleksander - Niestety tak ... Lece.Paaa

TY - Papapapa. - Pomachałaś mu i zabrałaś się za kanapki z serkiem.Po śniadanku zmyłaś naczynia i usiadłaś przed telewizorem.Nagle zadzwonił dzwonek do drzwi.Byłaś święcie przekonana że to Oli.Pewnie czegoś zapomniał.Otworzyłaś drzwi i zobaczyłaś Zayna , który bez zaproszenia wparował do mieszkania.

TY - Co Ty tu robisz ??!! - zaczełaś krzyczeć.

Zayn - Wiedziałem że tu jesteś ...

TY - Z kąd ??!!

Zayn - Mam swoje źródła ...

TY - Wynoś się z Tąd ! - wykrzyczałaś na pół bloku.

Zayn - Najpierw mnie wysłuchaj.

TY - Czy Ty nie rozumiesz że ja mam Cie dość ! Wycierpiałam się już przez Ciebie ! Mam złamane serce , które będzie się goiło przez wiele lat ...

Zayn - Wiem.Jestem totalnym idiotą.Ale posłuchaj.Jesteś moim tlenem ! Rozumiesz ?! Nie moge bez Ciebie żyć.Nie śpie , nie jem , myśle tylko o Tobie.Zrobiłem najgłupszą rzecz na świecie , wiem ... jestem pajacem , debilem i najgorszym szmaciarzem ... Nie wiem co ja sobie wyobrażałem ... Jesteś jedyną kobietą , którą kocham ! - Mulat klękną przed Tobą i wyciągną z kieszeni czarne pudełeczko.Otworzył je i ujżałaś przecudowny pierścionek z prawdziwym diamentem. - Wyjdziesz za mnie ? - zapytał z nadzieją w głosie.Zamurowało Cie.Spojżałaś w jego czekoladowe oczy i zawahałaś się.Stwierdziłaś że dasz mu ostatnią szansę.Klęknełaś na przeciwko jego i ubrałaś pierścionek na palec.- Tak ... - rzekłaś oplatając swoje dłonie w okół jego szyi.

TY - Ale daje Ci ostatnią szanse.

Zayn - Dziękuje , nigdy już Cie nie zwiodę.Kocham Cię.

TY - Ja Ciebie też Zayn. - Po tym słodkim dialogu , Chłopak pocałował Cie czule po czym wstaliście i zaczeliście pakować twoje ubrania.Wróciłaś spowrotem do domu chłopaków , co bardzo ich ucieszyło.Zrobili nawet imprezę powitalną.

1 komentarz: