Nie całe 3 miesiące temu przeprowadziłaś się z Polski do Anglii.Chodzisz to szkoły muzycznej , masz wielki dom jednorodzinny z tarasem i ogrodem oraz owczarka szkockiego - Bessy.Jako to że masz 19 lat chodzisz już do pracy , przez robote i szkołę nie masz czasu poznać nowych ludzi ani imprezować z przyjaciółmi.Jedynymi twoimi towarzyszami są Ed , Simon , Tasza i Jim.Znasz ich od 4 lat.Z Edem i Jimem pracujesz a Siomn jest waszym szefem.Z Taszą zaś chodzisz do szkoły.
Po szkole postanowiłaś pójść z Taszą do centrum handlowego.Jest piątek więc możecie zaszaleć.Weszłyście do pewnego sklepu - " GRACE " i oglądałyście rozmaite ciuchy.Zdecydowałyście się na bikini.Kostium był dość drogi i musiałaś dodać część pieniędzy Taszy.Wyszłyście z centrum zadowolone i podążałyście wolnym krokiem w stronę Twojego domu.W połowie drogie , Tasza zaproponowała żebyście udały się na plaże.Miałyśmy ze sobą bikini to czemu nie.Przejście z centrum miasta na plaże zajeło wam 20 minut.Na miejscu weszłyście do kabin aby się przebrać i skorzystałyście z pryszniców.Położyłyście rzeczy w jednym miejscu i weszłyście do ciepłej wody.Pływałyście dość długo i było na prawdę przyjemnie.Niestety dzień się powoli kończył i była już 16:00.Tasza musiała lecieć do domu , przez co wyraźnie posmutniałaś.Postanowiłaś zostać jeszcze i posiedzieć.
Tasza - To cześć !
TY - Papa. - pomachałaś ręką w stronę odchodzącej przyjaciółki.Siedziałaś sobie wygodnie i niespodziewanie podeszła do Ciebie mała dziewczyna z blond włosami i niebieskimi oczami.
Dziewczynka - Pomożesz mi ?
TY - A co się stało ?
Dziewczynka - Zgubiłam tatusia.
TY - Ojej ... za chwile go poszukamy.Jak się nazywasz ?
Dziewczynka - Emili.
TY - Masz piękne imię Emili.A ile masz lat ?
Emili - 6.
TY - Okey , to daj mi rączkę i idziemy szukać tatusia.
Emili - Dobse.
TY - Rozglądaj się może gdzieś go zobaczysz. - szukałyście tatusia dziewczynki nie spełna godzinę.W końcu nie oczekiwanie pojawił się pewien przystojny chłopak z blond włosami i jasno - niebieskimi oczami.Zupełnie jak morze.
Blondyn - Tu jesteś Emili.
TY - Cześć ... - przywitałaś się nie pewnie.
Blondyn - Witam.Dziękuje że się pani zajeła Emili.Straciłem ją z oczu i znikneła.
TY - Nie ma za co.Cudowną ma pan córkę. - kucnełaś i uśmiechnełaś się do niebieskookiej.
Blondyn - To nie moja córka ... To córka mojego przyjaciele.Poszedł po napoje a ja miałem ją pilnować. - zaśmiał się.
TY - Achaaa ...
Blondyn - Jeszcze za wcześnie na dzieci.Mam dopiero 19 lat.
TY - Ja również. - uśmiechnełaś się.
Blondyn - Niall. - wyciągną ręke w twoją stronę.Jego uśmiech był zniewalający.
TY - [T.I]. - uścisnełaś jego dłoń.
Emili - Ja chce do taty.
Niall - Okey.Za chwilę przyjdę tylko ją odprowadzę.
TY - Okey.
Niall - Poczekaj tu. - chłopak złapał za rękę małą zgubę i szedł przed siebie.Postanowiłaś się zbierać mimo tego że miałaś czekać.Ubrałaś spodenki i bluske.Założyłaś torbe na ramie i szłaś do wyjścia.
Niall - Gdzieś się wybierasz ? - Usłyszałaś znajomy głos za sobą.To znowu Niall.
TY - Musze już lecieć do domu.
Niall - Dlaczego tak szybko ? Może spotkamy się gdzieś na dniach ?
TY - Wiesz co ? Z miłą chęcią ... Jestem tu na plaży codziennie.Szukaj mnie. - uśmiechnełaś się sprośnie i szłaś w stronę wyjścia.Powiedziałaś to ponieważ wiedziałaś że i tak Cie tam nie znajdzie.Nie miałaś zamiaru na tą plaże wracać.Nie chciałaś też angażować się w sprawy chłopak - dziewczyna.Nie wydobrzałaś bo zerwaniu ze swoim byłym chłopakiem Chrisem.Gdy doszłaś do domu była już 20.Weszłaś do łazienki i wziełaś prysznic.Po kąpieli położyłaś się spać.Weekend miną dość nudno , bez żadnych nowości.Przyszedł najgorszy dzień ... czyli Poniedziałek.Głośny dźwięk budzika powiadomił Cie że jest już 05:30.Z trudem podniosłaś się z łóżka i popełzałaś do łazienki.Związałaś włosy w warkocz , który zwisał Ci na lewym ramieniu.Poszperałaś w szafie i założyłaś na siebie to : http://www.ubiore.pl/style/139358/ .Wygrzebałaś z pod łóżka swoją torbę i włożyłaś do niej książki , spakowałaś jeszcze kosmetyczkę i piórnik.Zaciągnełaś buty na nogi , wziełaś do ręki rogalika i wyszłaś do szkoły.Droga zajeła Ci 15 minut.W szkole byłaś 16 minuty przed dzwonkiem.Podeszłaś do swojej szafki i wykręciłaś swój kod.Wyciągnełaś dwie książki do polskiego i szłaś w stronę klasy polonistycznej.Wychodząc zza rogu uderzyłaś w kogoś w wyniku czego książki upadły Ci na ziemie.Kucnełaś by je podnieść.Chłopak w , którego wpadłaś również chciał pomóc.Wasze dłonie zatrzymały się na jednej z książek.Swoje wzroki podnieśliście na siebie.Ku twojemu zdziwieniu chłopakiem , który wpadł w ciebie był strasznie podobny do tego chłopaka z plaży.Do Nialla.
Niall - Znów się spotykamy. - Rzekł chłopak z uśmiechem.A jednak to on ...
TY - Chodzisz do tej szkoły ?
Niall - No tak.I przypuszczam że ty też.
TY - Tak.
Niall - Co teraz masz ?
TY - Polski.
Niall - Odprowadzę Cię.
TY - Dzięki.
Niall - Szukałem Cie w sobotę i niedziele na plaży.
TY - Tak ?
Niall - No jasne.Nie mogłem sobie darować myśli że Cie już nie zobaczę.
TY - A jednak zobaczyłeś. - powiedziałaś uśmiechając się słodko a za razem sprośnie.
Niall - Tak.I dlatego muszę zdobyć twój numer telefonu. - Chłopak przysuną się do Ciebie i pchną lekko na szafki.Uśmiechnełaś się zadziornie po czym spojżałaś głeboko w jego oczy.
Niall - To co ? Podyktujesz mi ten numer czy mam zdobyć go sam ? - Zadzwonił dzwonek.Nawet nie drgnełaś.Nie obchodziło Cie nic w tamtej chwili oprócz Jego.
TY - Hmmm ... chyba będziesz musiał go zdobyć sam ... - Twoja twarz nabrała promienistego uśmiechu.
Niall - Ojojoj ... - Blondyn , porozglądał się do okoła i złapał Cie za ramiona , wlokąc do toalety.Weszliście do jednej z kabin gdzie chłopak zaczą muskać twoją szyje.- Przecież ja go nie znam ! - pomyślałaś.Nawet nie wiedziałaś kiedy to zrobił a już miał w ręku twój telefon.
TY - O ... TY ... ! - przeciągnełaś z łobuzerskim uśmieszkiem.Niall odblokował twój telefon i wszedł w kontakty.Miałaś swój numer zapisany jako "Ja".Szybko i zwinnie chłopak wpisał w swój telefon ciąg cyfr.
Niall - Dziękuje bardzo.Do zobaczenia. - Niall otworzył drzwi i wyszedł.Poczułaś motylki w brzuchu.Wspaniałe uczucie.Zupełnie jak kiedyś.Poprawiłaś włosy i wyszłaś na lekcje.Miałaś oczywiście spóźnienie co w cale Cie nie zdziwiło.Po zakończonym dniu zajęć , udałaś się do domu.Pod szkołą pożegnałaś się z Taszą i podążyłaś do bramy.Zza muru wyskoczył Niall.Uśmiechnełaś się zadziornie i nie reagując na niego szłaś dalej.
Niall - Może pójdziesz gdzieś ze mną.
TY - A gdzie ? - mówiłaś nie zatrzymując się.
Niall - Do kawiarni a potem do parku.
TY - Hmmm ... niech no pomyśle.Najpierw skocze do domu.
Niall - No to okey. - Zatrzymał się.Odwróciłaś się o 180 stopni , podeszłaś do niego i złapałaś go za kołnierzyk.Rzekłaś uwodzicielskim głosem :
TY - Ale możesz iść ze mną. - Po tych słowach obydwoje ruszyliście.Rozmawialiście całą drogę , było dość wesoło jak na pierwsze wspólne spotkanie.Na miejscu otworzyłaś drzwi i wpuściłaś chłopaka do domu.Za wami wszedł twój owczarek.
Niall - Ale fajny psiak.Jak się nazywa ?
TY - Bessy. - Zostawiłaś torbę w holu i pobiegłaś po schodach do swojej sypialni.Wyciągnełaś z szafki to : http://www.ubiore.pl/style/139034/ . Powoli się w to przebierałaś.Zaczełąś od ściągania bluzki.
Niall - [T.I] ? Wiesz ... powiem Ci .... - Blondasek urwał zdanie.Zobaczył Cie bez bluzki i zaniemówił.Przestraszona złapałaś za bluske , którą położyłaś na łóżku i przyłożyłaś do stanika.
Niall - Prze ... Przepraszam. - Zakłopotany , wyszedł z pokoju zamykając za sobą drzwi.Zachichotałaś pod nosem i ubrałaś resztę stroju.Po 2 minutach zeszłaś po schodach na dół.W twoim salonie siedział Niall i głaskał Bessy.
TY - A mnie pogłaskasz ? Hał ! Hał ! - zaśmiałaś się.
Niall - Jeśli chcesz ... - chłopak odwzajemnił uśmiech.
TY - Ja już jestem gotowa.Możemy iść.
Niall - Okey. - wziełaś swoją brązową listonoszke do ręki i zamknełaś drzwi.W drodze do kawiarni rozmawialiście na temat dalszego życia po szkole.Było bardzo ciekawie i śmiesznie.W kawiarni zamówiliście kawe i po kremówce.Usłyszałaś jak z malutkich głośników płynie wspaniała piosenka.Poznałaś ją i wiedziałaś że to One Directio - Little Thing.Zaczełaś nucić pod nosem.
Niall - Lubisz tą piosenkę ?
TY - Kocham.Uwielbiam wszystkie piosenki One Direction , ale osobiście za ich osobami nie przepadam.
Niall - Nie lubisz mnie ? - zapytał ze spuszczoną głową.
TY - Ciebie lubie , ale chłopaków z One Direction nie ...
Niall - No to dlaczego mnie nie lubisz ?
TY - Niall ... Lubie Cie i to bardzo ale ich nie lubie.
Niall - No właśnie ...
TY - Ja już nic z tego ogarniam ...
Niall - Jestem Niall Horan.
TY - Czekaj , czekaj ... o Boże ... Niall Horan.Tylko nie mów mi że jesteś ten Horan.
Niall - Tak to ja.
TY - O matko.Nie wierze.Niall , który całował mnie po szyi jest Niallem Horanem ... - udałaś że jesteś zafascynowana.
Niall - Bez sarkazmu proszę ...
TY - Powiem Ci że szkoda ...
Niall - Czemu ?
TY - Bo jako zwykły chłopak , którego poznałam miałeś więcej uroku.
Niall - Twierdzisz że nie jestem słodki ? - zapytał z podejżanym uśmieszkiem.
TY - Ty to powiedziałeś ... - odpowiedziałaś.Chłopak nabił na widelec kawałek ciasta i włożył Ci do ust , robiąc przy tym uroczą minę.
TY - Okey ... To było słodkie ... - rzekłaś z uśmiechem.
Niall - No właśnie.Idziemy ? - zapytał.
TY - Tak. - podnieśliście się z krzeseł i podążyliście wolnym krokiem w stronę wyjścia.
Niall - To teraz do parku. - Chłopak obją Cię a Ty jego.Szliście tak całą drogę.W parku znaleźliście ławkę w bardzo fajnym miejscu.Znajdowała się ona na małej górce , na której w okół były drzewa i pełno pachnących , kolorowych kwiatów.
Nie spodziewanie Niall zbliżył swoją twarz do twojej i musną delikatnie twoje usta.Uśmiechnełaś się po czym zaczeliście się całować.
Niall - Zostaniesz moją dziewczyną ? - na znak że się zgadzasz , cmoknełaś jego delikatne i miękkie usta.
Niall - Mam rozumieć że to znaczy tak ?
TY - Tak mój blondasie.
Mój Nialler :*:*:*:*:*:*
OdpowiedzUsuńWięcej pisz z Niallem <333333333